Hej!
Dzisiaj zakończył się zimowy wyjazd rekolekcyjno- integracyjny naszej scholki dziecięcej.
Wyjechaliśmy na 6 dni do Międzybrodzia Bialskiego,
gdzie nad siedemnaściorgiem dzieci panowałyśmy razem z moją przyjaciółką Tosią.
Pogoda dopisała, codziennie, oprócz śpiewania, mogliśmy
i rano i wieczorem wychodzić na sanki.
Zabawa była doskonała i nawet mróz nam nie przeszkadzał,
bo szybko się zahartowaliśmy 😉
W poniedziałek przyjechał do nas ksiądz, dzięki czemu w kolejne dni
mogliśmy uczestniczyć we mszy świętej na miejscu.
Dużo czasu spędzaliśmy na wspólnej zabawie.
Tosia prowadziła różne gry integracyjne, takie jak
pif-paf, zamki i księżniczki czy Palce w pralce.
Wieczorami, jeszcze przed modlitwą, także tańczyliśmy!
Przede wszystkim nauczyliśmy się "Skrzypka" i tańca irlandzkiego.
Jednak, pomiędzy wszystkimi innymi zajęciami, muzyka królowała.
Ćwiczyliśmy sporo, zbliżając się z każdą godziną
do koncertu finałowego.
Odbył się on dzisiaj o 16.30.
Zgromadzili się na nim nasi rodzice, ciekawi tego, co chcemy zaprezentować.
A repertuar był bardzo urozmaicony.
Rozpoczęliśmy pastorałką "Okno w chmurach",
dzięki niej wiemy, co to 'sygnaturka' 😁 (a Wy wiecie?).
Po mojej krótkiej przemowie wstępnej, przedstawiliśmy dwie piosenki,
które opowiedziały po co i jak działaliśmy w grupie-
"Bo nikt nie ma z nas" oraz "Pioseneczkę".
Następnie wykonaliśmy utwory dwujęzyczne,
które jedna z uczestniczek ubogaciła grą na flecie poprzecznym.
Były to "Stoję dziś" ("The stand"), "Zbawca" ("Mighty to save"),
"Jestem tu by wielbić" ("Here I am to worship")
i Duszo ma Pana chwal ("Bless the Lord, oh my soul").
Potem zaśpiewaliśmy mało znaną piosenkę "Nie mam nic",
po niej "Kto Bogu zaufa" i "Wszystkie dzieci idą do Nieba".
Po krótkim cytacie z Księgi Psalmów przyszedł czas na finałowy kawałek-
"ZAUFAJ PANU JUŻ DZIŚ".
Każdy z nas miał do odśpiewania swój wers- wyszło świetnie,
a my z Tosią też się trochę popisałyśmy 😜
otrzymaliśmy wielkie brawa- nie ma co się dziwić, dzieciaki są utalentowane!
Jestem z nich dumna, bardzo!
Po aplauzie przyszedł czas podziękowań i wzruszeń...
Tosia napisała śliczną piosenkę, specjalnie dla mnie i zaśpiewała ją z dziećmi,
a potem dostałyśmy rysunki i wszyscy razem się tuliliśmy 💗.
Jestem zmęczona...niesamowicie, jednak mimo to szczęśliwa i usatysfakcjonowana.
Lubię z nimi pracować, nawet jak czasem puszczają mi nerwy...
Cieszę się, że tworzymy razem coś naprawdę pięknego-
i to na chwałę naszego Pana.
To był dobry czas, ale teraz... najwyższa pora odpocząć.
Do zobaczenia!
Wyjechaliśmy na 6 dni do Międzybrodzia Bialskiego,
gdzie nad siedemnaściorgiem dzieci panowałyśmy razem z moją przyjaciółką Tosią.
Pogoda dopisała, codziennie, oprócz śpiewania, mogliśmy
i rano i wieczorem wychodzić na sanki.
Zabawa była doskonała i nawet mróz nam nie przeszkadzał,
bo szybko się zahartowaliśmy 😉
W poniedziałek przyjechał do nas ksiądz, dzięki czemu w kolejne dni
mogliśmy uczestniczyć we mszy świętej na miejscu.
Dużo czasu spędzaliśmy na wspólnej zabawie.
Tosia prowadziła różne gry integracyjne, takie jak
pif-paf, zamki i księżniczki czy Palce w pralce.
Wieczorami, jeszcze przed modlitwą, także tańczyliśmy!
Przede wszystkim nauczyliśmy się "Skrzypka" i tańca irlandzkiego.
Jednak, pomiędzy wszystkimi innymi zajęciami, muzyka królowała.
Ćwiczyliśmy sporo, zbliżając się z każdą godziną
do koncertu finałowego.
Odbył się on dzisiaj o 16.30.
Zgromadzili się na nim nasi rodzice, ciekawi tego, co chcemy zaprezentować.
A repertuar był bardzo urozmaicony.
Rozpoczęliśmy pastorałką "Okno w chmurach",
dzięki niej wiemy, co to 'sygnaturka' 😁 (a Wy wiecie?).
Po mojej krótkiej przemowie wstępnej, przedstawiliśmy dwie piosenki,
które opowiedziały po co i jak działaliśmy w grupie-
"Bo nikt nie ma z nas" oraz "Pioseneczkę".
Następnie wykonaliśmy utwory dwujęzyczne,
które jedna z uczestniczek ubogaciła grą na flecie poprzecznym.
Były to "Stoję dziś" ("The stand"), "Zbawca" ("Mighty to save"),
"Jestem tu by wielbić" ("Here I am to worship")
i Duszo ma Pana chwal ("Bless the Lord, oh my soul").
Potem zaśpiewaliśmy mało znaną piosenkę "Nie mam nic",
po niej "Kto Bogu zaufa" i "Wszystkie dzieci idą do Nieba".
Po krótkim cytacie z Księgi Psalmów przyszedł czas na finałowy kawałek-
"ZAUFAJ PANU JUŻ DZIŚ".
Każdy z nas miał do odśpiewania swój wers- wyszło świetnie,
a my z Tosią też się trochę popisałyśmy 😜
otrzymaliśmy wielkie brawa- nie ma co się dziwić, dzieciaki są utalentowane!
Jestem z nich dumna, bardzo!
Po aplauzie przyszedł czas podziękowań i wzruszeń...
Tosia napisała śliczną piosenkę, specjalnie dla mnie i zaśpiewała ją z dziećmi,
a potem dostałyśmy rysunki i wszyscy razem się tuliliśmy 💗.
Jestem zmęczona...niesamowicie, jednak mimo to szczęśliwa i usatysfakcjonowana.
Lubię z nimi pracować, nawet jak czasem puszczają mi nerwy...
Cieszę się, że tworzymy razem coś naprawdę pięknego-
i to na chwałę naszego Pana.
To był dobry czas, ale teraz... najwyższa pora odpocząć.
Do zobaczenia!
Muzyczna ;*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz